Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 122 726 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Dlaczego umierają ludzie młodzi???

poniedziałek, 18 września 2006 21:21
Skocz do komentarzy
 
 
 
W poniższym fragmencie Pisma św. jest odpowiedź na pytanie, dlaczego umierają ludzie młodzi,
w kwiecie wieku?
 
 
(Mdr 4,7-15)
"Sprawiedliwy,
choćby umarł przedwcześnie, 
znajdzie odpoczynek. 
Starość
jest czcigodna
nie przez długowieczność 
i liczbą lat się jej nie mierzy:
sędziwością u ludzi jest mądrość,
a miarą starości 
- życie nieskalane.
Ponieważ spodobał się Bogu,
znalazł Jego miłość, 
i żyjąc wśród
grzeszników,
został przeniesiony. 
Zabrany został, 
by złość nie odmieniła
jego myśli
albo ułuda nie uwiodła duszy: 
bo urok marności 
przesłania dobro, 
a burza namiętności 
mąci prawy umysł. 
Wcześnie osiągnąwszy
doskonałość,
przeżył czasów wiele. 
Dusza jego podobała się Bogu, 
dlatego
pospiesznie wyszedł spośród nieprawości.
A ludzie patrzyli 
i nie pojmowali, 
ani sobie tego nie wzięli do serca, 
że łaska i miłosierdzie 
nad
Jego wybranymi
i nad świętymi 
Jego opatrzność."
 
 
Podziel się
oceń
0
0


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 04 sierpnia 2014 4:54

    tez mialam kolege zabil sie na motorze:(( wszpitalu zyl tylko 34 min po wypadku mial tylko 26 lat tak bardzo nam wszyskim jego brak tak bardzo za nim tensknimy dlaczego tak szybko Bog go od nas zabral:(

    autor kk

    blog: kkk

  • dodano: 21 września 2013 20:14

    Każdy ma swoją wiarę w Boga lub nie wierzy w nic! Ostatnio usłyszałam wspaniały żart. "Zagorzały ateista po swojej śmierci znalazł się przed bramą Raju. Stoi i widzi wychodzącego do niego śp. Piotra. Pyta się więc go, gdzie się znajduje? Św. Piotr odpowiada mu, że przed wrotami Raju. Ateista pyta się więc dalej, czy może wejść do Raju i czy mieszka w nim Bóg i czy może z NIM porozmawiać? Św. Piotr mówi, że musi spytać o to Pana Boga, pozostawił ateistę przed bramą, następnie udał się do Pana Boga i pyta się Go, czy może wpuścić ateistę. Na to Pan Bóg odpowiedział: Powiedz ateiście, że mnie nie ma!
    Osobiście wierzę, a nawet wiem, że Bóg istnieje i marzę o spotkaniu z NIM i z wszystkimi bliskimi, którzy już są w niebie.

    autor liliene

  • dodano: 20 września 2013 14:10

    A mam jeszcze inne zdanie.Nie musimy się z tym godzić.Modlitwa jest dialogiem z Bogiem.jezus powiedzia wyrażnie- O cokolwiek poprosicie w imię moje tylko wierzcie,że otrzymacie ,a stanie się wam.Módlcie się aby Bóg ich wskrzesił.Nic nie jest niemożliwe.

    autor Marta

  • dodano: 26 marca 2013 1:18

    Gdy nam nic nie zostaje,szukamy nadziei w duchu na ukojenie, szukamy ostatecznej nadziei.Ja wierzę,że po śmierci zostanę chmurką,która się rozpłynie...

    autor anina

  • dodano: 31 stycznia 2012 15:40

    uczmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą

    autor klaudia

    blog: klausbndhdbdn

  • dodano: 10 kwietnia 2011 19:13

    Wiem co piszę i co cytuję, bo jestem jedną z tych osób, które utraciły najbliższą osobę. W tym roku minie jedenasta rocznica śmierci mojej 17- letniej córki. W obwinianiu Boga nikt nie znajdzie ukojenia, ale w zaufaniu Jemu, tak! Spłynie na człowieka łaska wiary, nadziei i miłości, która pozwoli trwać mimo wszechogarniającego bólu i nieugaszonej tęsknoty. Ja chcę i wierzę, że spotkam się z córką po swojej śmierci, do której wszyscy zmierzamy, by zacząć nowe, wieczne życie. Bóg nie ma nic wspólnego z ludzką tragedią, ale pomnaża siły by ją znieść.

    autor liliene

  • dodano: 04 kwietnia 2011 1:06

    Tylko ten kto stracił kogoś bliskiego może zrozumieć że SPRAWIEDLIWOŚCI NIEMA !!!
    Dla czego"Bóg" pozwala odchodzić w tak młodym wieku ? Pozwala rodzicom przeżywać śmierć dziecka ???
    Piszecie tu wierszami z Biblii a nikt z was tak naprawdę nie zna odpowiedzi , bawicie się mądrość ale jak was dotknie to dopiero będziecie mogli wypowiedzieć się na ten temat .

    autor rozpacz

  • dodano: 23 grudnia 2010 22:58

    Igo! Jesteś pewna, że Twój zmarły mąż nie ogląda swojego dziecka? Że nie przebywa z nim duchowo? Mało wiemy o tym prawdziwym, wiecznym życiu. To tutejsze jest kruche jak bańka mydlana i kończy się prędzej czy później śmiercią. Śmierć wpisana jest w życie każdego człowieka. Poczęcie jest początkiem życia ziemskiego, śmierć -zakończeniem, ale jednocześnie początkiem życia wiecznego, tego do którego zostaliśmy powołani i do którego zdążamy w ziemskiej wędrówce.
    Masz żal do Boga i nie widzisz żadnej sprawiedliwości w tym, co się stało. Masz do tego prawo.
    Wierzę, że kiedyś dowiesz się, dlaczego zginął Twój mąż akurat w tak ważnym momencie dla Ciebie i Twojego dziecka.

    autor liliene

  • dodano: 16 grudnia 2010 12:25

    BZDURY,BZDURY,BZDURY !!!
    Całe zycie wierzysz w Boga,w to ze jest sprawiedliwy,ze czuwa ze kazdy ma swego Anioła stróża... wiecgdzie był bóg i ten anioł stróz gdy ginoł mój mąż w wypadku a ja w tym czasie rodziłam dziecko NASZE DZIECKO ktorego Bóg nie dał mu nawet zobaczyc. GDZIE TU SPRAWIEDLIWOSC ???!!!

    autor iga29

  • dodano: 16 listopada 2010 20:28

    Cieszę się, że zamieściłam słowa z Pisma św, krzepiące serca ludzkie i przynoszące pociechę. Bóg tak umiłował świat, że Swego Syna Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie umarł, ale życie wieczne miał! Śmierć jest narodzeniem do wiecznego życia, zatem zmarli w naszym świecie, rodzą się w świecie wiecznym i dopiero prawdziwie, szczęśliwie i wiecznie żyją! A śmierć jest tylko bramą, która prowadzi do tego świata!
    Patrzcie na śmierć ziemską z wiarą i ufnością, miłujcie i miejcie nadzieję!
    Miłość przenika granice pomiędzy światami!

    Serdecznie pozdrawiam!

    autor liliene

  • dodano: 16 listopada 2010 14:06

    Ten tekst to taki promyk slonca, ktory przebija sie przez zachmurzone niebo...
    miesiac przed moimi urodzinami odzedł do Boga moj byly chlopak, moja pierwsza miłość życia, ktory nadal wiele dla mnie znaczył...umawaialismy sie ze w czw sie spotkamy, ze przyjedzie do mnie a to ja musze teraz przyjechac do niego. Niezbadane sa wyroki boskie, ale mam nadzieje ze tam na gorze bedzie mu dobrze i ze z gory bedzie mnie wspierał... ciesze sie ze zdarzyłam sie z nim pozegnac i cala sprawa owiana byla spokojem i zgoda... Skarbie, neich Ci bedzie dobrze tam na gorze! Na zawsze w moim sercu i pamieci:* [*]

    autor Ty wiesz...

  • dodano: 24 listopada 2009 21:37

    Kompletna bzdura Bóg jest miłosierny i nie uśmierca ludzi pozdrawiam i życzę trochę lepszego spojrzenia na Stwórcę

    autor ffgfgfbgfb

  • dodano: 22 listopada 2009 20:59

    droga liliene bardzo dziekuję ci za te ciepłe słowa które tak bardzo są mi teraz potrzebne to juz bedzie prawie 2 miesiace kiedy zginoł moj syn mowiom ze im dalej tym lepiejjest mi coraz gozej czekam kiedy on wróci z dalekiej podrózy ale nie wróci juz nigdy tylko w moich wspomnieniach bardzo ci dziekuje i wiem musze zyc dalej

    autor grazka

    blog: grazka

  • dodano: 12 listopada 2009 16:41

    Grażko! Może jakąś pociechą dla Ciebie będzie to, że Twój zmarły syn zakosztował za życia miłości tak wielkiej, która przygotowała go do przyjęcia jeszcze większej miłości, jaką Bóg ofiaruje swoim wiernym. On tam, po drugiej stronie życia fizycznego jest nadal obecny duchem w Waszym życiu i może czyni dla Was więcej, niż mógłby to czynić za swojego ziemskiego życia, które jest jedynie pielgrzymowaniem do wieczności!
    Tęsknota wpisana jest w nasze życie doczesne. Czasami wystarczy, że tylko ktoś odjeżdża na chwilę i już za nim tęsknimy. Wiem, że ta tęsknota jest inna w porównaniu do tęsknoty za zmarłym, ale jeśli spojrzymy na to z punktu takiego, że nasze ziemskie życie również jest tylko podróżą, która kiedyś się skończy, a może to nastąpić w każdej chwili, to wtedy jest to bardziej porównywalne i minie z chwilą spotkania po śmierci.cJa też tęsknię nieustannie za moją zmarłą 17-letnią córką, ale na modlitwie jestem z nią w kontakcie i pomaga mi ona w naprawdę trudnych chwilach, wierzę w to. Wierzę również w to, że ona tam dla nas wyprasza wszelkie łaski i siły do dalszego życia na ziemi bez niej! Uspokaja mnie świadomość, że żyje tam w wiecznej szczęśliwości i nic jej już nie zasmuca, niczego się nie lęka, nie cierpi, nie płacze i jestem o nią tak cudownie spokojna!
    Dzielmy się doświadczeniami i świadectwami, bo to nam pomaga wzajemnie trwać w bólu tęsknoty, która kiedyś przeminie i zamieni się w wielkie szczęście spotkania.

    autor liliene

  • dodano: 11 listopada 2009 17:05

    tesknota viki tak pieknie to napisałas ,mój syn miał 26 lat i musiał umrzec to dlaczego pan bóg pozwolił mu sie zakochać,ożenić i 3 miesiace po ślubie zabrał go do siebie a nam pozostawił póstke i żal i cierpienie tak bardzo za nim tęsknie że trudno to opisac.mam córkę i to tylko ona mnioe trzyma

    autor grazka

    blog: grazka

  • dodano: 11 listopada 2009 16:42

    tęsknota

    autor viki

    blog: viki

  • dodano: 14 czerwca 2009 19:16

    Zgadzam się z Tobą Viki.Jest i według mnie tak, jak napisałaś. Kto żyje dla tego świata, śmierć młodej osoby pojmuje jak największą tragedię dla niej, a ona przecież od momentu śmierci, rodzi się do wieczności i w niej żyje! Ciężko jest tym, których ta osoba opuściła. Oni cierpią z tęsknoty za nią, boleją, że jej nie widzą, nie słyszą, nie czują fizycznie. Wierzę jednak, że przyjdzie taki czas, kiedy znowu się odnajdą i będą razem żyć w wieczności. Bo miłość nie umiera ze śmiercią, na dodatek, miłość czyni cuda, przenosi góry i trwa także po śmierci.
    Trudno pisać o tych sprawach. Czasami więcej jest w głowie, niż można o tym napisać! Pozdrawiam serdecznie!
    Kiedyś znalazłam na nagrobku dziecka wspaniałe epitafium, które sobie zanotowałam, oto one:
    "Ty musisz Gdzieś istnieć
    ja muszę Cię odnaleźć
    bo to jest niemożliwe,
    by życie było
    tylko chwilą złudzeń"

    autor liliene

  • dodano: 13 czerwca 2009 23:22

    Ludzie Ci byli dobrzy i żyli bez grzechu.. Może zdawało nam się inaczej ale Bóg wie najlepiej. Aby uchronić tych ludzi od zła, które jeszcze nimi nie zawładneło Bóg zabiera ich do siebie. Nie chce, by żyli wsród grzeszników. "Zabrany został,
    by złość nie odmieniła
    jego myśli "
    Bóg się o nas troszczy i czuwa nad nami. To jest dla ans straszne i okropne, że tak młodzi ludzie odchodzą.. Ale musimy pamiętać, że Pan chce dla nich dobrze i dlatego ich zabiera. Żeby mogli żyć w szczęściu i nieść dobro. Tyle, że tam na Górze.. Będziemy o nich pamiętać i oni z pewnością o nas też. Za jakiś czas i tak wszyscy się spotkamy.

    autor viki

  • dodano: 15 marca 2009 21:26

    Lepiej nie oddalać się od Boga, bo można się zagubić w tym wielkim i zagmatwanym świecie! Życie i śmierć są nieuniknione. Pozostawmy czas na nie Temu, od Którego zależymy! Wiem, że śmierć przeraża, ale tak i tak kiedyś musi nastąpić, bo nikt tutaj nie żyje wiecznie! Ja wolę myśleć, że mój czas na Ziemi zakończy się wtedy, kiedy będzie na to najlepszy moment! Całkowicie ufam Panu Bogu w tej i nie tylko w tej materii!!! On wie, kiedy mnie stąd zabierze, a zrobi to wtedy, kiedy czas mojego "podróżowania" w doczesności dobiegnie końca!

    autor liliene

  • dodano: 14 marca 2009 23:11

    To ja nie chcę podobać się Bogu. Niech się on lepiej trzyma ode mnie z daleka...

    autor mtf

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

wtorek, 21 października 2014

Licznik odwiedzin:  209 661  

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

O mnie


O moim bloogu

Pragnę rozjaśnić mrok, zapalić latarnie, poszukać światła w duszy

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 209661
Wpisy
  • liczba: 432
  • komentarze: 2136
Galerie
  • liczba zdjęć: 24
  • komentarze: 48
Bloog istnieje od: 3171 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl